Zarzut dotyczy podpisanej przez niego w 2010 roku umowy przedłużającej rosyjską dzierżawę obiektów morskich na Krymie.

Porozumienie, powszechnie znane na Ukrainie jako pakt charkowski, umożliwiło Rosji utrzymanie Floty Czarnomorskiej w krymskim porcie Sewastopol.

Janukowycz, który uciekł do Rosji w 2014 roku po masowych protestach, został już skazany na 13 lat więzienia za zdradę stanu.

Czytaj więcej

Media: Były prezydent Ukrainy na Białorusi. Kreml szykuje go do "operacji specjalnej"

Sprawa ta była związana z listem, który wysłał do prezydenta Rosji Władimira Putina w dniu 1 marca 2014 r., prosząc go o użycie rosyjskiej armii i sił policyjnych do przywrócenia porządku na Ukrainie.

Wcześniej zaprzeczył wszystkim zarzutom przeciwko niemu.

Ukraińska prokuratura generalna poinformowała, że ​​kijowski sąd nakazał aresztowanie Janukowycza, ponieważ pakt charkowski umożliwił Rosji zwiększenie liczby żołnierzy na Ukrainie oraz przejęcie i aneksję Krymu w 2014 roku.

Działania Janukowycza naruszały konstytucję i „ze szkodą dla suwerenności, integralności terytorialnej i nienaruszalności obronności, bezpieczeństwa państwowego i ekonomicznego Ukrainy udzielał pomocy obcemu państwu”.