Walki o kombinat metalurgiczny Azowstal, broniony przez pułk "Azow" i żołnierzy 36. Samodzielnej Piechoty Brygady Morskiej, toczą się od kilku tygodni.

Oprócz ukraińskich żołnierzy, w kompleksie chroniła się duża grupa cywilów, którzy stopniowo i nie bez problemów ewakuowani są z terenu fabryki.

Drugą dobę Rosjanie próbują zdobyć Azowstal, prowadząc ofensywę już w podziemiach zakładów - plany korytarzy miał zdradzić były elektryk.

Czytaj więcej

Dowódca Pułku Azow: Wróg na terenie zakładów Azowstal. Bronimy się

Kontakt z obrońcami Azowstalu został utracony.

Zdaniem byłego dowódcy brytyjskiego sztabu generalnego gen. Richarda Dannatta, Rosjanie nie ustają w próbach zdobycia Azowstalu, by w obliczu powolnych lub postępów na froncie  "mieć co świętować 9 maja".

Czytaj więcej

Brytyjski generał: To ostatnie dni walk o Azowstal i Mariupol

Tego samego zdania jest Ołeksij Arestowucz, doradca szefa kancelarii prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Arestowycz uważa, że Rosjanie tak desperacko walczą o zdobycie zakładów, aby zrobić  z nich prezent Putinowi na Dzień Zwycięstwa, który Rosja świętuje 9 maja.

- Przygotowują się do ogłoszenia zwycięstwa w Mariupolu. Nie sądzę, żeby im się udało - powiedział Arestowycz.