Rosjanie wystrzelili rakiety w kierunku dworca kolejowego w Kramatorsku w obwodzie donieckim, gdzie setki cywilów czekały na ewakuację w związku ze spodziewaną rosyjską ofensywą.

Dwie rakiety spowodowały śmierć kilkudziesięciu osób, ale bilans wciąż rośnie. Wcześniej informowano o 30 ofiarach. Liczba ta wzrosła do 39, wśród nich jest 4 dzieci. Obrażenia odniosło około 300 osób.

Według niektórych źródeł na Kramatorsk spadły Iskandery.

Czytaj więcej

Masakra w Buczy. Zidentyfikowano 163 z ok. 320 ofiar

W tym samym rejonie Ukrainy zablokowane zostały trzy pociągi wiozące uchodźców, gdy Rosjanie zniszczyli ostrzałem linie kolejową.

O atak na dworzec separatyści oskarżają siły ukraińskie, nie przedstawiając na to żadnych dowodów.

Władze Dniepra i  miast w obwodzie donieckim zwróciły się wczoraj z apelem do mieszkańców o opuszczenie domów, by jak najszybciej  poszukali możliwie bezpiecznego schronienia.

Według wywiadu USA i Ukrainy, Rosjanie gromadzą siły na wschodzie, doposażają je i planują potężną ofensywę, by zająć cały Donbas.