W ostatnich tygodniach Rosja zaostrzyła przepisy za rozpowszechnianie "kłamstw" o przebiegu "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie. Według oficjalnego przekazu rosyjskie wojska wyzwalają rosyjskojęzyczną ludność od władzy ukraińskich nacjonalistów, a rosyjskie wojsko witane jest z radością.

Władze ukrywają także starty w ludziach, jakie ponosi w trwającej już ponad miesiąc "operacji".

Nowe przepisy oznaczają, że osoby biorące udział w demonstracjach antywojennych mogą zostać obciążone wysokimi grzywnami lub trafić do więzienia nawet na 15 lat. W odpowiedzi protestujący szukają nowych sposobów wyrażenia swojego sprzeciwu wobec wojny.

Czytaj więcej

Mastercard i Visa ograniczają działalność w Rosji. Odpowiadają za trzy czwarte płatności

Jak informuje "The Moscow Times", moskiewska policja nie wiedziała, jak ma potraktować młodego człowieka, który stał przed wejściem do banku, w uniesionych rękach trzymając kartę płatniczą systemu Mir.

"Mir" po rosyjsku oznacza "pokój". System notuje boom. odkąd międzynarodowe Mastercard i Visa na znak protestu przeciwko wojnie wycofały się z Rosji.

Ostatecznie protestujący został zabrany przez policję i zwolniony po „prewencyjnej rozmowie”.

W zeszłym tygodniu moskwianka Anna Kreczetowa została  ukarana grzywną w wysokości 50 000 rubli (565 dolarów) za protest z transparentem z napisem „Faszyzm nie przejdzie”. Inna kobieta została zatrzymana w pobliżu moskiewskiej katedry Chrystusa Zbawiciela za plakat z napisem: „Szóste przykazanie. Nie zabijaj".

Mężczyzna z Jekaterynburga na Uralu został niedawno ukarany grzywną w wysokości 45 000 rubli (513 dolarów) za instalację antywojenną w postaci gigantycznej paczki papierosów z napisem:"'SPECJALNA OPERACJA WOJSKOWA” ZABIJA'.