Prezydent Ukrainy apeluje o wprowadzenie zakazu lotów nad Ukrainą. Polscy eksperci też skłaniają się ku temu, aby w ten sposób chronić ludność cywilną atakowaną przez rosyjskich pilotów wojskowych.

O to jakie warunki powinny być spełnione i kiedy jest to możliwe zapytaliśmy gen. bryg. pilota Tomasza Drewniaka w latach 2016-17 inspektora Sił Powietrznych w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.

- Zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą, całą czy tylko częściowo, należy rozpatrywać w dwóch aspektach: politycznym i militarnym. Aspekt polityczny, pominę gdyż nie jestem politykiem i nie wiem jakie trwają rozmowy na najwyższych szczeblach. Aspekt militarny, jest możliwe zamknięcie przestrzeni powietrznej nad Ukrainą, ale przed tym należy spełnić kilka warunków - uważa generał Tomasz Drewniak.

Czytaj więcej

Putin zawłaszcza zagraniczne samoloty. Rosja ich nie zwróci

- Po pierwsze uzyskać aprobatę głównych graczy NATO i policzyć czy suma zadeklarowanych przez nich statków powietrznych i ich potencjał przynajmniej równoważy siły rosyjskie. Zgromadzić odpowiednie zapasy na wybranych lotniskach w przynajmniej Polsce, Rumuni, Słowacji, nie mam pewności co do Węgier. Siły i środki NATO muszą bazować poza Ukrainą, aby można nazwać tą operację „wymuszeniem pokoju" a nie przyłączeniem się do konfliktu – uważa generał.

– Ponadto określić jasne zasady użycia uzbrojenia w stosunku do statków powietrznych Rosji. Generał zwraca uwagę, że nie da się zintegrować ukraińskiej obrony powietrznej z systemami NATO w związku z tym Ukraina musi się zobowiązać do wygaszenie własnej obrony przeciwlotniczej.

Jego zdaniem czas potrzebny do zaplanowania takiej operacji to co najmniej kilka tygodni.