- Wojna na Ukrainie trwa już trzeci tydzień. Walki trwają nieustannie. Wojska rosyjskie prowadzą działania ofensywne i oblegają miasta na południu, wschodzie i północy Ukrainy - powiedziała Rosemary DiCarlo. Dodała, że według doniesień na podejściach do Kijowa skoncentrowane są znaczne siły rosyjskie.

- Sytuacja jest szczególnie niepokojąca w Mariupolu, Charkowie, Sumach i Czernihowie, gdzie dochodzi do ostrzału obszarów mieszkalnych i infrastruktury cywilnej, w wyniku czego rośnie liczba zabitych i rannych cywilów. Zniszczenia, do jakich dochodzi w tych miastach, są przerażające - podkreśliła zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych.

Czytaj więcej

Zgromadzenie Narodowe. Zełenski: Gdy ktoś bije jak bydlę, trzeba mieć kogoś, na kogo można liczyć

DiCarlo przekazała, iż z danych biura wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw praw człowieka (OHCHR) wynika, że do 11 marca od początku działań wojennych na Ukrainie zginęło 564 cywilów, a 982 odniosło rany. Według biura ONZ ds. praw człowieka, rzeczywista liczba ofiar jest prawdopodobnie "znacznie wyższa", ponieważ informacje z miejsc, w których trwają walki, napływają z opóźnieniem i trzeba je weryfikować.

Zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych oświadczyła, że większość ofiar wśród cywilów poniosła śmierć lub odniosła rany na skutek broni "o szerokim obszarze rażenia", w tym ostrzału artyleryjskiego, używania wieloprowadnicowych wyrzutni rakietowych oraz wystrzeliwania pocisków i przeprowadzania nalotów.

- OHCHR otrzymało wiarygodne doniesienia o używaniu przez siły rosyjskie amunicji kasetowej, w tym na obszarach zaludnionych - poinformowała DiCarlo. Podkreśliła, że ataki nieprecyzyjne, w tym z użyciem amunicji kasetowej, przeprowadzane bez rozróżnienia na cele wojskowe i cywilne, są zabronione przez prawo międzynarodowe.

Czytaj więcej

Wojna na Ukrainie. Władimir Kliczko: Atak na Kijów możliwy "w każdej chwili"

- Bezpośrednie ataki na cywilów i obiekty cywilne, a także tzw. bombardowanie obszarowe w miastach i wsiach, także są zabronione przez prawo międzynarodowe i mogą stanowić zbrodnie wojenne - powiedziała zastępca sekretarza generalnego ONZ ds. politycznych.