Brat mera Kijowa Witalija Kliczki, Władimir, członek ukraińskich wojsk obrony terytorialnej, w przeszłości bokser, w rozmowie z CNN powiedział, że w ciągu najbliższych dni spodziewany jest "znaczący atak" Rosji na stolicę Ukrainy. - Wojska rosyjskie się przegrupowują. Szukają odpowiedniej strategii, próbują znaleźć odpowiedni sposób i wybrać odpowiedni moment - stwierdził.

- Dlatego każda godzina się liczy i spodziewamy się ataku na Kijów w każdej chwili, szczególnie w ciągu najbliższych dni - dodał. - Ich celem jest stolica - podkreślił Kliczko.

Czytaj więcej

Mieszkańcy Kijowa wracają bronić stolicy. Miasto nie jest okrążone

Brat mera Kijowa zaznaczył, że morale narodu ukraińskiego pozostaje wysokie, ale Ukraińcy potrzebują wsparcia.

- Mamy dużo sprzętu, wojskowego sprzętu, i zrobimy wszystko, co możliwe. Próbujemy przechytrzyć wojska rosyjskie tak bardzo, jak umiemy. Nie wiem, jak długo wytrzymamy, ale będziemy się bronić tak długo, jak to możliwe. Potrzebne jest nam międzynarodowe wsparcie. Musicie odizolować Rosję i rosyjską gospodarkę - mówił Władimir Kliczko.

Były bokser ocenił, że świat Zachodu i sojusznicy Ukrainy powinni działać bezzwłocznie. - Nie możemy czekać tygodniami czy miesiącami na pewne decyzje. To sprawa godzin i minut. Potrzebujemy wsparcia - finansowego, humanitarnego, sprzętu wojskowego. Zadbamy o siebie, możecie nam wierzyć - powiedział CNN brat mera Kijowa.