Kliczko zapewnił też, że stolica Ukrainy, którą przed wojną zamieszkiwało ok. 3,5 mln osób, ma zapasy wystarczające jej przetrwać dwa tygodnie oblężenia.

Jak dotąd - jak zaznaczył mer miasta - drogi zaopatrzenia do i z miasta pozostają drożne, a miasto nie jest okrążone i odcięte od reszty Ukrainy.

Czytaj więcej

Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii: Rosja może przygotowywać się do ponownego ataku na Kijów

Władimir Kliczko, brat mera, w przeszłości - podobnie jak Witalij - znakomity pięściarz, a obecnie żołnierz obrony terytorialnej, podkreśla, że obecnie część mieszkańców stolicy, którzy wywieźli swoje dzieci i innych bliskich na bezpieczniejszą, zachodnią Ukrainę, wraca do Kijowa, by wziąć udział w obronie miasta.

2

Tyle tygodni Kijów ma być w stanie przetrwać bez zaopatrzenia według słów mera miasta

- Obecnie blisko 2 mln osób wciąż przebywa w Kijowie. Mamy elektryczność, ogrzewanie, gaz i wodę - podkreślił Witalij Kliczko.

Mer Kijowa podziękował krajom, które dostarczają pomoc Ukrainie i podkreślił, że obecnie Kijów ma zapasy pozwalające mu przetrwać dwa tygodnie bez zaopatrzenia chociaż - jak dodał - drogi zaopatrzenia stolicy wciąż są przejezdne.