Morrison mówił też, że rosyjska inwazja na Ukrainie nie przebiega zgodnie z planem Władimira Putina, który miał "przecenić zdolności do prowadzenia tej nielegalnej wojny".

- Chiny od dawna podkreślały, że są jednym z głównych światowych mocarstw i że przyczyniają się do globalnego pokoju oraz stabilności. Żaden kraj nie może mieć większego wpływu na zakończenie tej strasznej wojny w Ukrainie niż Chiny - podkreślił australijski premier w czasie wystąpienia na forum australijskiego think tanku, Lowy Institute.

- Wsłuchiwałem się w głos chińskiego rządu pod kątem potępienia działań Rosji i słyszałem tylko mrożącą krew w żyłach ciszę - dodał Morrison.

Czytaj więcej

Nieoficjalnie: Rosja sprowadza Syryjczyków do walki na Ukrainie

Chiny unikają określenia działań Rosji na Ukrainie mianem "wojny" lub "inwazji" i apelują, aby brać pod uwagę obawy Rosji związane z jej bezpieczeństwem.

Mówiąc o wojnie na Ukrainie Morrison nazwał ją "poważnym naruszeniem prawa międzynarodowego" i "ostatnim przykładem tego, jak autorytarne reżimy próbują zmienić status quo poprzez groźby i przemoc".

Nie sądzę, aby sposób, w jaki (Putin) rzuca w ogień młodych żołnierzy, był dobrze odebrany w Rosji

Scott Morrison, premier Australii

Morrison mówił też, że "nowa oś autokracji" próbuje "podważyć i zresetować porządek światowy" zmieniając go na "swoją modłę".

Jednocześnie australijski premier przekonywał, że inwazja Rosji na Ukrainę nie przebiega zgodnie z planem Władimira Putina.

- Nie ma wątpliwości, że pan Putin nie uzyskuje tego, czego oczekiwał - stwierdził australijski premier.

- Sądzę, że przeszacował swoje zdolności do prowadzenia tej nielegalnej wojny. Nie sądzę, aby sposób, w jaki rzuca w ogień młodych żołnierzy, był dobrze odebrany w Rosji - dodał.

Zdaniem australijskiego premiera "opór Ukraińców będzie tylko się wzmagał". - Sądzę, że wszelkie ewentualne zdobycze (Rosji), będą bardzo trudne do utrzymania - stwierdził Morrison.