Reklama

Wicepremier Ukrainy: Walczymy, ale Rosjanie mordują nasze dzieci

Mariupol okrążony. Trzeba ewakuować ponad 200 tys. ludzi. My rozmawiamy, a oni tam umierają – alarmuje z Kijowa Iryna Wereszczuk, wicepremier Ukrainy.
Ukraiński czołg zniszczony w pobliżu Mariupola

Ukraiński czołg zniszczony w pobliżu Mariupola

Foto: AFP

W których miastach sytuacja humanitarna jest najtrudniejsza?

Sytuacja trudna jest wszędzie. W Mariupolu mamy początek katastrofy humanitarnej. Przez dwie doby prowadziliśmy rozmowy z Rosją, by utworzyć korytarz humanitarny. Ale Rosjanie nie przestrzegają porozumień i łamią zawieszenie broni. W niedzielę na godzinę 10 zaplanowaliśmy ewakuację mieszkańców, zaczęliśmy tworzyć kolumnę. A o godzinie 9.45 Rosjanie rozpoczęli ostrzały z gradów (wyrzutnie rakietowe – red.). Obwód chersoński błaga o korytarz humanitarny, a my nic nie możemy zrobić. Rosjanie twierdzą, że to ich strefa kontroli. Jaka strefa? O ewakuacji z innych miast też nie możemy na razie mówić, bo nie jesteśmy w stanie przeprowadzić jej nawet z okrążonego Mariupola. A chodzi tam o ponad 200 tys. ludzi. My teraz rozmawiamy, a oni tam umierają.

Pozostało jeszcze 89% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama