- Jesteśmy świadkami bezprecedensowego aktu agresji podjętego przez Rosję przeciwko niepodległemu państwu - podkreśliła von der Leyen komentując decyzję Władimira Putina o rozpoczęciu operacji wojskowej na Ukrainie.
- Celem Rosji jest nie tylko Ukraina, celem Rosji jest stabilność w Europie, a także międzynarodowy porządek. Pociągniemy prezydenta Putina do odpowiedzialności za to, co się stało - zapowiedziała szefowa KE.
- Pokażemy pakiet potężnych sankcji, które są precyzyjnie opracowane, żeby objąć nimi osoby za to odpowiedzialne za to co się stało - dodała.
Czytaj więcej
Stało się. Wojna na pełną skalę we współczesnej Europie jest faktem.
- Osłabimy bazę ekonomiczną Rosji oraz zdolność Rosji do modernizacji. Zamrozimy aktywa Rosji w UE i zablokujemy dostęp rosyjskich banków do rynków finansowych - zapowiedziała Ursula von der Leyen. - Sankcje mają za zadanie mocno uderzyć w interesy Kremla i zdolność prowadzenia tej wojny - dodała.
- Putin stara się cofnąć zegar do czasów imperium radzieckiego. Robiąc to naraża przyszłość rosyjskiego narodu. Wzywam Rosję, by natychmiast przerwała działania - zaapelowała szefowa KE.
Historia udowodniła, że społeczeństwa i sojusze zbudowane na zaufaniu oraz wolności odnoszą sukces
- Nie pozwolimy Putinowi zastąpić praworządności przez zasadę przemocy. Nie wolno mu nie doceniać zdecydowania i siły naszych demokracji - przekonywała Von der Leyen.
- Historia udowodniła, że społeczeństwa i sojusze zbudowane na zaufaniu oraz wolności odnoszą sukces i dokładnie tego boją się autokraci. Będziemy dalej wspierać Ukrainę. Ukraina zwycięży - zakończyła swoje wystąpienie.
Szef unijnej dyplomacji, Josep Borrell stwierdził z kolei, że "to jedno z najciemniejszych godzin dla Europy od końca II wojny światowej". - Mocarstwo jądrowe zaatakowało sąsiedni kraj i grozi atakiem na jakiekolwiek państwo, które może mu przyjść z pomocą - zauważył.
- Putin musi zatrzymać tę bezsensowną agresję. Nasze myśli są z obywatelami Ukrainy - dodał.