"Amerykańskie agencje wywiadu planują bezpośrednie użycie 'uśpionych komórek' ekstremistów w Damaszku, w przylegającym do niego regionie i w prowincji Latakii, do przeprowadzenia działań przeciwko funkcjonariuszom syryjskim, a także personelowi wojskowemu Rosji i Iranu" - oświadczyła Służba Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SVR).

Amerykanie aktywnie wykorzystują swoje bliskie kontakty z tzw. zbrojną opozycją, którą tworzą, faktycznie, radykalne grupy islamistów

Komunikat Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej

"Informacje uzyskane przez Służbę Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej wskazują na wolę administracji USA w zakresie utrzymania obecności amerykańskiej w Syrii i przeciwdziałania stabilizacji sytuacji w tym kraju" - wskazuje SVR. 

"Waszyngton zamierza przeprowadzić szeroką kampanię medialną, w tym w arabskojęzycznych sieciach społecznościowych, aby wywołać buntownicze nastroje w syryjskim społeczeństwie" - przekonuje SVR.

Czytaj więcej

Białoruś wyśle do 200 żołnierzy do Syrii. Dowodzić nimi będą Rosjanie

Rosyjski wywiad przekonuje, że "planowane jest wykorzystanie trudnej sytuacji socjoekonomicznej (w Syrii), by zorganizować masowe, antyrządowe demonstracje, w czasie której miałoby dojść do sprowokowania funkcjonariuszy do nieproporcjonalnego użycia siły przeciwko 'pokojowym demonstrantom'".

"Aby osiągnąć swój cel w Syrii, Amerykanie aktywnie wykorzystują swoje bliskie kontakty z tzw. zbrojną opozycją, którą tworzą, faktycznie, radykalne grupy islamistów" - twierdzi SVR.

Rosyjskie wojska są obecne w Syrii od 2015 roku. Włączenie się Rosji w toczący się w Syrii konflikt odmieniło losy trwającej od 2011 roku wojny domowej i pozwoliło odzyskać inicjatywę prezydentowi kraju, Baszarowi el-Asadowi, który w pewnym momencie kontrolował już tylko 15 proc. terytorium kraju.