Ostrzeżenie - jak pisze "Jerusalem Post" - może być próbą przeciwdziałania przez Syrię uznania przez USA suwerenności Izraela nad Wzgórzami Golan.
W poniedziałek politycy syjonistycznej koalicji wyborczej Niebiesko-Biali - Gabi Aszkenazi, Jair Lapid, Benny Gantz i Mosze Ja'alon odwiedzili Wzgórza Golan i deklarowali, że Izrael nigdy się z nich nie wycofa.
- Zwiększymy liczbę mieszkańców Wzgórz Golan, wyślemy donośną wiadomość do wszystkich - nigdy nie zrzekniemy się Wzgórz Golan - powiedział Ganc
- Pozyskamy poparcie USA i społeczności międzynarodowej, aby promować interesy Izraela na naszej północnej granicy - dodał polityk.
- Mamy historyczne prawo do tego (terytorium) i jest ono naszym strategicznym zasobem - dodał Lapid. - Nigdy nie oddamy Wzgórz Golan. Są nasze i będą zawsze nasze - podkreślił.
Izrael kontroluje Wzgórza Golan od czasu wojny sześciodniowej z 1967 roku. Od 1974 roku w rejonie tym istnieje pas neutralny kontrolowany przez siły pokojowe ONZ. Od 1981 roku Wzgórza Golan zostały włączone do Izraela przez Kneset, czego jednak nie uznał ONZ. Prawa do tego terenu roszczą sobie również Syria i Liban.