To rezultat coraz gorszych relacji na linii Korea Północna - USA. Na forum ONZ Donald Trump ostrzegł, że Waszyngton może być zmuszony do całkowitego zniszczenia Korei Północnej. W odpowiedzi Korea Północna zapowiada przeprowadzenie próby atomowej na Pacyfiku.

Fox News podaje, że władze Hawajów pracują obecnie nad edukowaniem i przygotowywaniem mieszkańców stanu na ewentualny atak atomowy ze strony Korei Północnej.

- Powinniśmy potraktować to poważnie - mówi Republikanin Gene Ward, członek lokalnego Kongresu. - Nie chodzi o bicie na alarm, ale informowanie ludzi - dodaje.

W czwartek południowokoreańskie media poinformowały o tym, że Kim Dzong Un wezwał do podjęcia akcji "na najwyższym poziomie" przeciwko USA po wystąpieniu Donalda Trumpa na forum ONZ.

Ponadto Kim Dzong Un w wystąpieniu skierowanym wprost do Donalda Trumpa nazwał go "zramolałym człowiekiem", który zapłaci drogo za swoje pogróżki pod adresem Pjongjangu.

Według Kim Dong-uba, analityka Instytutu ds. Studiów Wschodnich w Seulu słowa Kim Dzong Una to zapowiedź najagresywniejszej jak dotąd próby rakietowej. Może to oznaczać próbne wystrzelenie międzykontynentalnej rakiety Hwasong-14, w zasięgu której znajdują się Hawaje i Alaska.