Reklama

Szułdrzyński: Prezydent nad rozlanym mlekiem

Tłumacząc decyzję dotyczącą nowelizacji ustawy o IPN Andrzej Duda po części przyznał rację jej krytykom.
Andrzej Duda

Andrzej Duda

Foto: AFP

Choć zaznaczył, że jej brzmienie jest dla niego jasne i klarowne, postanowił wykonać gest pod adresem tych wszystkich, którzy twierdzą, że może ona ograniczać swobodę wypowiedzi w kwestii Holokaustu, i skierował – po podpisaniu dokumentu – dwa zapytania do Trybunału Konstytucyjnego. Pierwsze dotyczy właśnie wolności słowa, drugie – pewności prawa. Prezydent chce, by TK orzekł, czy przepisy są wystarczająco jasne, by każdy obywatel wiedział, czy wypowiadając jakiś sąd, nie naraża się na odpowiedzialność karną. Decyzja prezydenta to gest mający na celu rozładowanie napięcia po tym, jak uchwalenie przez Sejm ustawy przewidującej karę więzienia za obarczanie państwa lub narodu polskiego współodpowiedzialnością za niemieckie zbrodnie, tuż przed obchodami Światowego Dnia Pamięci Ofiar Holokaustu wywołało kryzys w relacjach z Izraelem i z USA.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama