Reklama

Chrabota: Dziękuję Ryszardowi Czarneckiemu

Na początek, dla jasności. Nie jestem zwolennikiem karania za słowo. Ani więzieniem za "polskie obozy śmierci", ani wyrzuceniem z prezydium PE za wypowiedzi kierowane na krajowy rynek polityczny.
Chrabota: Dziękuję Ryszardowi Czarneckiemu

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

To jedna strona monety. Ale jest i druga. Mierzi mnie retoryczne awanturnictwo polityków, brutalizacja języka, wulgaryzacja debaty publicznej. Wytknięte Czarneckiemu słowa o "szmalcownikach" nigdy nie powinny paść, a jeśli już padły i to wobec kobiety, powinny skłonić do przeprosin, dyskretnych i z kwiatami, do czego Ryszard Czarnecki nie był niestety zdolny. Szkoda, zapomniał, że w dobie Twittera i internetu dać swobodnie pohasać językowi nie wolno nawet u Sowy czy w Amber Roomie, a co dopiero w wywiadzie dla niszowego medium. Bo można przegrać wiele, jeśli nie wszystko.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama