Prawo łaski – jak pamiętamy – dotyczyło prawomocnie skazanych. „Abolicja indywidualna”, którą opisuje wczorajszy wyrok Trybunału Konstytucyjnego, ma być prawem szerszym, zezwalającym głowie państwa na uwolnienie sprawcy (lub nie sprawcy) w każdej fazie postępowania. Nie musi być więc sądu, można osądzonego w pierwszej instancji zwolnić z odpowiedzialności karnej w trakcie postępowania przed drugą instancją. Można przed wyrokiem wydanym przez pierwszą. Logika formalna podpowiada, że zawsze, czyli konsekwentnie w każdej fazie postępowania. Ale właściwie od kiedy? Kiedy się zaczyna postępowanie, do którego prezydent może zastosować „abolicję indywidualną”?