Reklama

Andrzej Łomanowski: Szachownica zbryzgana krwią

Wojna o Górski Karabach ukazała ograniczenia Rosji i idące za tym zmniejszenie jej wpływu na tzw. państwa postsowieckie.
Andrzej Łomanowski: Szachownica zbryzgana krwią

Foto: AFP

Reklama

Po trzech dniach walk między Armenią a Azerbejdżanem, które z Kremlem związane są silnymi, choć różnymi więzami, Rosja wciąż ogranicza się do rutynowych wezwań o przerwanie ognia. Niewiele jednak może zrobić wobec obu sąsiadów coraz bardziej samodzielnych politycznie. W dodatku Azerbejdżan, niebędący nawet w wojskowym sojuszu postsowieckiej Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), rzuca ekonomiczne wyzwanie Moskwie, wypierając ją z tureckiego rynku energetycznego. Armenia zaś po objęciu rządów przez Nikola Paszyniana zaczęła dystansować się od Rosji, dotychczas swego głównego sojusznika. Przede wszystkim dlatego, że w zamian za bezpieczeństwo Moskwa domagała się prawa do głębokiej ingerencji w wewnętrzne sprawy kraju – polityczne i gospodarcze.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama