Reklama

Michał Szułdrzyński: Gdy kampanię robią tłuste koty

Pierwszy tydzień działania sztabu wyborczego Andrzeja Dudy trudno uznać za udany. Inauguracja jego prac idzie jak po grudzie, nie tylko dlatego, że od razu pojawiły się problemy z nową w polityce mecenas Jolantą Turczynowicz-Kieryłło.
Konwencja wyborcza Andrzeja Dudy

Konwencja wyborcza Andrzeja Dudy

Foto: Fotorzepa/ Robert Gardziński

Kształt prezydenckiego sztabu jest najlepszym podsumowaniem pięcioletniej prezydentury Andrzeja Dudy. Nie udało mu się zbudować osobnego ośrodka władzy ani własnego środowiska. Kiedy zaczęła się kampania, musiał poprosić Prawo i Sprawiedliwość o pieniądze, kadry i pomysły. Za kampanię wyborczą wzięli się tacy weterani jak Adam Bielan, Beata Szydło czy Joachim Brudziński. Nieprzypadkowo to trójka europosłów. W 2015 r. kampanię Dudzie robił nowy zespół ambitnych i głodnych sukcesów polityków. Dziś tworzą go syte koty, które nie mają już takich ambicji.

Czytaj bez ograniczeń RP.PL

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

- dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL,
- Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie,
- 2 newslettery dla subskrybentów,
- w subskrypcji rocznej – dodatkowo magazyny Nauka i Historia
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama