Reklama

Michał Szułdrzyński: Między plebanią a polityką

Politycy prawicy zdają się odcinać kupony od kolejnych miesięcy u władzy w sojuszu ze sporą częścią biskupów, nie martwiąc się o to, jakie konsekwencje ten sojusz będzie miał dla Kościoła.
Michał Szułdrzyński: Między plebanią a polityką

Foto: AdobeStock

Fundusz Kościelny od początku przemian ustrojowych budził emocje. To wtedy bowiem podjęto decyzję, że będzie on finansowany z budżetu państwa, a nie z zysków, jakie PRL miał z nacjonalizacji kościelnych majątków. Rekordowa wysokość Funduszu Kościelnego to duże wyzwanie zarówno dla Kościoła, jak i dla polityków. Formalnie fundusz pokrywa składki ubezpieczenia społecznego osób duchownych (nie tylko katolickich, ale wszystkich legalnie zarejestrowanych w Polsce wyznań), które nie odprowadzają ich w inny sposób, np. pracując gdzieś na etacie (na uczelni, w szkole, katolickim wydawnictwie czy innym miejscu pracy). Dlatego podnoszenie przez państwo wynagrodzenia minimalnego sprawia, że rosną minimalne stawki składek. Wzrostu nie można więc rozpatrywać w kategoriach jakiejś szczególnej hojności rządów PiS wobec Kościoła. Choć i ona jest faktem.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama