Dowództwo Operacyjne poinformowało o sprawie w niedzielę w mediach społecznościowych. „Uwaga. W związku z podejrzeniem naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej przez niezidentyfikowany obiekt nadlatujący z kierunku Białorusi, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, poprzez Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwo Komponentu Powietrznego, prowadzi czynności sprawdzające” – głosi komunikat.
Przestrzeń powietrzna Polski mogła zostać naruszona. Wojsko sprawdza sygnały
W tekście czytamy, że w ramach weryfikacji zapisów systemów radiolokacyjnych w rejon skierowany został wojskowy śmigłowiec. Dowództwo zaznaczyło, że prowadzone działania mają na celu potwierdzenie charakteru zarejestrowanego obiektu oraz wykluczenie m.in. możliwości, że zarejestrowany sygnał był efektem zjawisk lub anomalii meteorologicznych.
Czytaj więcej
W związku z atakiem powietrznym wojsk rosyjskich na terenie Ukrainy Polska poderwała myśliwce, a Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie...
„Informujemy jednocześnie, że w ostatnich godzinach nie obserwowano aktywności lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej związanej z uderzeniami na cele znajdujące się na terytorium Ukrainy” – podkreślono w komunikacie.
Dowództwo Operacyjne zapewniło także, że sytuacja jest na bieżąco monitorowana. Dalsze informacje mają zostać podane do publicznej wiadomości po zakończeniu weryfikacji i potwierdzeniu wszystkich szczegółów zdarzenia.
Ppłk Jacek Goryszewski: Wojsko sprawdza teren na wschód od Lublina
– Trwają czynności sprawdzające. W rejon możliwego zdarzenia został skierowany dyżurny śmigłowiec Mi-24 – powiedział w rozmowie z Polsat News rzecznik Dowództwo Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych ppłk Jacek Goryszewski. Dodał, że w pewnej części polskiej przestrzeni powietrznej ruch lotniczy został ograniczony, by wojsko mogło bez przeszkód prowadzić swoje działania. Podniesiona została także gotowość myśliwców, skrócono czas ich poderwania, gdyby zaszła taka potrzeba.
Czytaj więcej
Aerostat z ładunkiem tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków skarbowych wylądował na dachu budynku w województwie podlaskim. Podobny przedmio...
W rozmowie z Polsat News ppłk Goryszewski zaznaczył, że załoga śmigłowca ma potwierdzić, co wykryły radary – zarejestrowane mogło zostać np. stado ptaków lub anomalia meteorologiczna. Wojsko sprawdza teren na wschód od Lublina.
Tekst jest aktualizowany