Reklama

Sensacje niedokończone

Którąż to już partię Radia Maryja wieszczą media? Sensacyjne zapowiedzi powołania własnej partii przez o. Tadeusza Rydzyka pojawiały się od końca lat 90. niczym kolejne rewelacje o potworze z Loch Ness.

Toruński redemptorysta powołaniem własnej partii miał grozić najpierw ZChN, a potem liderom AWS. A od 2001 r. partią Radia Maryja zaczęto straszyć Jarosława Kaczyńskiego. "Dobrze poinformowani" dziennikarze coś ogłaszali, dyżurni księża-postępowcy przyjmowali takie pogłoski z niepokojem, a biskupi uchylali się od wypowiedzi – co oczywiście uważano za potwierdzenie powagi sytuacji.

Przypomnijmy luty 2005 roku. "Gazeta Wyborcza" biła na alarm: "Najbliżsi współpracownicy o. Tadeusza Rydzyka tworzą nową partię. Ma ona błogosławieństwo ojca dyrektora, potężne struktury – Koła Przyjaciół Radia Maryja zrzeszające ponad 200 tys. osób – i jasny cel: wygrać najbliższe wybory". Drukowano nawet rzekomy program partii i ujawniono lidera – miałby nim ponoć być Antoni Macierewicz. Sensacja nie trwała długo, a Macierewicz wystartował w wyborach 2005 roku z listy PiS.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama