Reklama

Szaleństwa pani F.

To sprawa ważna dla mieszkańców dwóch województw, ale w sumie drobna w skali całego kraju. Jednak warto się jej przyjrzeć, jako przykładowi tego, jak często polityka traci racjonalność.
Piotr Gursztyn

Piotr Gursztyn

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Sejmowe komisje pracują nad umową o małym ruchu granicznym między należącym do Rosji Obwodem Kaliningradzkim a przygranicznymi terenami północnej Polski. Zdawało by się rzecz techniczna, jaką zajmują się posłowie w skali hurtowej. Tu jednak wybuchł ostry spór.

Przeciwni otwarciu granicy są posłowie PiS. A bo stosunki z Moskwą są nierównoprawne, bo Kaliningrad – zwany przed zburzeniem Królewcem – to siedziba mafii, bo zaleje nas fala przestępczości. Najgłośniej protestuje Anna Fotyga, która boi się o bezpieczeństwo w „jej" Gdańsku. Jej argumenty podnosili i powtarzali nawet rozsądni skądinąd posłowie Witold Waszczykowski i Zbigniew Kuźmiuk. Cicho siedzieli tylko posłowie PiS z województwa warmińsko-mazurskiego. A raz nawet wstrzymali się od głosu, tak aby nie zagłosować przeciw. Czyli tak jak chciała Fotyga. Tu warto też wspomnieć, że przeciw postawie Fotygi awanturowali się tamtejsi samorządowcy PiS.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama