Choć niektórzy spodziewali się, że po wyborach, w których Andrzej Duda wywalczył reelekcję, rozpoczną się polityczne wakacje, tydzień po głosowaniu wyraźnie widać, że wygrana prezydenta doprowadziła do swego rodzaju resetu i przyspieszenia w polskiej polityce.
Frakcje Zjednoczonej Prawicy toczą zaciekły bój. Obóz insurekcyjny domaga się zaostrzenia zarówno polityki, jak i retoryki. Ta druga też jest ważna, bo skoro wywołano olbrzymie emocje w społeczeństwie i zmobilizowano 10,5 mln wyborców, dziś oczekiwać oni mają nie łagodzenia, lecz zaostrzenia kursu – jeśli elektoratowi wmówiono, że oto toczy się walka cywilizacyjna, nie czas teraz na małe kroczki, ale właśnie na decyzje na miarę przemian cywilizacyjnych.