Szczególne poruszenie wywołała ich akcja wobec historycznej figury Chrystusa niosącego krzyż na Krakowskim Przedmieściu. Przesłonięto twarz Jezusa, do rzeźby przyczepiono tęczową flagę, a do cokołu przyklejono manifest zakończony wulgarnym wezwaniem „je..ie się, ignoranci". W filmie dokumentującym to wydarzenie podczas zasłaniania twarzy Chrystusa słychać podkład dźwiękowy z donośnym rechotem.
I choć ci, którzy sympatyzowali z tą akcją, przekonywali, że „tęcza nie obraża", to jednak nie chodziło wyłącznie o tęczę, ale o cały kontekst wydarzenia. Początek apelu brzmiał bowiem: „To szturm! To atak! To tęcza!". Aktywiści chcieli zaatakować, chcieli dotknąć osoby wierzące, ale też te, które ten wybryk oburzył z powodów historycznych – figura Chrystusa wpisana jest na trwałe w tragiczną historię Warszawy. Wiele rozsądku wykazał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski, który napisał na Facebooku: „Wieszanie jakiejkolwiek flagi na symbolicznej figurze Chrystusa, będącej jednym z symboli Powstania, stanowi w moim rozumieniu niepotrzebną prowokację". A dalej stwierdził, że tolerancja, której domagali się aktywiści, powinna dotyczyć wszelkich symboli religijnych i patriotycznych, które dla warszawiaków są niezwykle ważne.