Reklama

Mądrale nie zawsze mają rację

Platforma Obywatelska jest kolejną partią, na której listy trafiły osoby popularne, o których dokonaniach politycznych mało kto słyszał.
Michał Szułdrzyński

Michał Szułdrzyński

Foto: Fotorzepa

Bogdan Wenta czy Otylia Jędrzejczak wyparli z list doświadczonych europosłów.

Postępując w ten sposób, PO odpowiedziała na reguły gry wyznaczone przez przeciwników. Na listach SLD czy Twojego Ruchu Janusza Palikota nie brak celebrytów i osób znanych ze wszystkiego, tylko nie z doświadczenia politycznego. Działania PO są więc być może cyniczne, ale racjonalne. Bo dziś polityków oceniamy głównie po skuteczności, a nie wierności abstrakcyjnym ideałom. Toteż zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, z dumą opowiadającego, że na listach PiS nie będzie celebrytów, brzmią trochę jak deklaracje kapitana drużyny, który choć widzi, że na boisku wszyscy okładają się kłonicami, rozprawia o prawdziwych zasadach futbolu, narażając swą ekipę na porażkę.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama