Reklama

Artur Bartkiewicz: W aferze Zodnacrypto PiS ma krwawić w kręgu podejrzeń

Polityczny serial pod roboczym tytułem „Przemysław Kral, Zondacrypto i polska prawica” raczej nie doczeka się odcinka o komisji śledczej. Taka komisja dałaby bowiem PiS jakąś szansę wpłynięcia na agendę związaną z tą sprawą. Dopóki sprawą zajmuje się wyłącznie prokuratura, PiS może działać tylko reaktywnie i wykrwawiać się wraz z kolejnymi odsłonami afery.
Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Zondacrypto nie ma sensu przesłuchiwać przed ewentualną komisją śle

Jarosława Kaczyńskiego w sprawie Zondacrypto nie ma sensu przesłuchiwać przed ewentualną komisją śledczą. Przesłuchanie Michała Moskala (na zdjęciu z lewej) nie ma już takiego ciężaru

Foto: PAP

Trzeba przyznać, że wyborcy koalicji rządzącej mają dobrą polityczną intuicję w sprawie Zondacrypto – to ta grupa, jak wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” – jest znacznie bardziej sceptyczna wobec perspektywy powołania takiej komisji w porównaniu z wyborcami opozycji, przede wszystkim prawicowej, której sprawa ta przecież dotyczy. Wpływ na to mogą mieć oczywiście doświadczenia z efektów prac działających już w tym Sejmie komisji śledczych, które – mówiąc delikatnie – na kolana nie powalały. Ba, na jednej z komisji śledczych – tej zajmującej się aferą Pegasusa – błyszczeć, zamiast śledczych, potrafił Jarosław Kaczyński. Najważniejsze jednak, że żadna z tych komisji niczego nie wyjaśniła, a pod koniec ich działania już nawet najwięksi pasjonaci polskiej polityki nie kryli znużenia tym tematem. 

Pozostało jeszcze 83% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama