Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:
- codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
- pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Viktor Orbán
„Nie wykluczam, że Rosjanie mają najróżniejsze ambicje terytorialne. Nie możemy zajrzeć nikomu do głowy. (…) Musimy zaakceptować, że NATO i Unia Europejska nie mogą sięgać bezpośrednio granic Rosji, ponieważ Rosjanie zawsze odpowiedzą na to wojną" – to sobotni komentarz Viktora Orbána, najbliższego ze stronników zarówno Władimira Putina, jak i prezydenta Donalda Trumpa. Ta kuriozalna wypowiedź to bez wątpienia echo Davos, gdzie Orbán zademonstrował karną lojalność wobec swojego amerykańskiego patrona, nie tylko deklarując jako jeden z pierwszych udział w Radzie Pokoju, ale też pusząc się przed kamerami w pierwszym rzędzie podczas przemówienia prezydenta Stanów Zjednoczonych. Cóż, dla polskiej prawicy musi to być, jeśli nie bolesne, to przynajmniej konfudujące, że Orbán mimo prokremlowskiego kursu jest tak nagradzany przez Trumpa. Liberałowie nie mają natomiast złudzeń; Orbán to dowód, że polaryzacja wschód–zachód się zakończyła.
Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)
Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji: