Reklama

Jerzy Haszczyński: Zmiana przy głównym stole. Trump, Putin i ten trzeci

O przyszłości Ukrainy i naszej części świata mają współdecydować nie Europejczycy, lecz saudyjski książę. W wizji Donalda Trumpa na pierwszy plan wybijają się: przesuwanie granic, aneksja i przesiedlenia. Dokładnie to, co robi i Władimir Putin.
Mohammed Bin Salman. To jego Donald Trump wskazał jako dodatkowego uczestnika rozmowy

Mohammed Bin Salman. To jego Donald Trump wskazał jako dodatkowego uczestnika rozmowy

Foto: EPA/LUKAS COCH

Jak Władimir Putin zareagował na to, że Donald Trump ogłosił, że zakończy wojnę w Ukrainie, rozmawiając tylko z nim, bez udziału Ukraińców i Europejczyków? Symbolicznie, cynicznie. 

W pierwszych słowach oficjalnego oświadczenia Kremla na temat rozmowy telefonicznej obu przywódców – którą komentuje teraz pół świata, a spora część, ta nasza, wyraża przy okazji lęk o przyszłość – jest mowa o „wymianie obywateli Rosji i Stanów Zjednoczonych”. Ta wymiana więźniów – amerykańskiego nauczyciela Marca Fogela, złapanego na moskiewskim lotnisku specjalnie na taką okazję z kilkunastoma gramami marihuany, na Aleksandra Winnika, rosyjskiego speca od prania brudnych pieniędzy, oszustw kryptowalutowych i współpracy z handlarzami narkotyków – okazała się najważniejsza. Jako dowód na bliskie osobiste stosunki głów dwóch mocarstw, które mogą robić, co chcą i jak chcą. 

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama