Nie było w tej sprawie żadnego komunikatu; zaledwie Donald Tusk w zeszłym tygodniu wspomniał, że przy aktualnym podziale mandatów w Sejmie przeprowadzenie pewnych reform (np. w sprawie aborcji) jest niemożliwe. Trzeba więc pożegnać się z ich perspektywą. Albo obecnym podziałem mandatów – dodali co bystrzejsi z ekspertów.
Czytaj więcej
Może po wulgarnym ataku Strajku Kobiet na koalicję 15 października, ze szczególnym uwzględnieniem PSL, zarówno PiS, jak i jego przeciwnicy zgodnie...
Czy to zapowiedź wyborów parlamentarnych w 2025 roku? Jeszcze nie. Ale na miejscu koalicjantów nie ignorowałbym takiego scenariusza. Bo nabranie przez PO ich kosztem politycznej masy rozwiązuje liderom Platformy problem braku sprawczości. A tejże właśnie oczekuje elektorat.
Po co Donaldowi Tuskowi byłyby wcześniejsze wybory
Dzięki zwiększeniu liczby mandatów i własnemu prezydentowi PO mogłaby poradzić sobie z całym katalogiem politycznych celów. Reformą sądownictwa, systemu wyborczego, aborcją, stosunkiem państwo–Kościół czy reformami instytucjonalnymi. Z wszystkim, co dziś blokuje w Sejmie konserwatywna większość (PiS, Konfederacja i PSL).
Czytaj więcej
Dziś otwiera się Tuskowi droga do tego, żeby realnie, w scenariuszu najłagodniejszym, renegocjować umowę koalicyjną - mówi w rozmowie z rp.pl dr Ba...
Co więcej, taki polityczny wist byłby śmiertelnie groźny dla kompletnie rozregulowanej Polski 2050 i trudny dla PSL, który w kampanii musiałby się w większym stopniu oprzeć na własnych aktywach niż na coraz bardziej bezbarwnym sojuszniku z ław Trzeciej Drogi.
Przyspieszone wybory to spore ryzyko
Co to oznacza dziś? Otóż zarówno PSL, jak i lewica muszą wzmocnić prowyborczy przekaz tożsamościowy. Władysław Kosiniak-Kamysz świetnie to rozumie i dlatego intensywnie rozwija swoją konserwatywną agendę. Przy okazji ma swój cel: odzyskanie zawłaszczonego przez PiS elektoratu wiejskiego. To samo próbuje robić po swojej stronie sceny lewica, acz jak dotąd cała jej dotychczasowa ekspresja (pomijając ryk Marty Lempart) to mysie piski.
Czytaj więcej
Dlaczego PSL nie chce, by Ryszard Petru i Szymon Hołownia zrealizowali obietnicę obniżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców? Kosiniak-Kamysz id...
Na tym tle Platforma wydaje się kolosem. Ale i tu kryje się ryzyko iluzji. Po pierwsze, kwestia prezydentury nie jest wcale rozstrzygnięta i na Krakowskie Przedmieście nie musi trafić kandydat PO. Po wtóre, w żadnej Biblii nie zapisano, że Platforma w przypadku przyspieszonych wyborów na pewno zdobędzie odpowiednią większość.
Wszystko zatem przed nami. A jako że jesteśmy na autostradzie wyborczej, polityczne bolidy nie zwolnią i liczy się każdy scenariusz. Także opisany powyżej.