Michał Szułdrzyński: Jak zostać memem? Podbój internetu w stylu Jacka Protasiewicza zawsze kończy się tak samo

Każdemu czasem zdarzy się nierozważny wpis na platformach społecznościowych, którego potem żałuje. Ale wielogodzinne produkowanie dziwacznych treści sprawia, że to już inna kategoria. W ten właśnie sposób Jacek Protasiewicz stał się memem. A tę memowatość potem od siebie jest bardzo trudno odkleić.

Publikacja: 15.04.2024 13:49

Jacek Protasiewicz

Jacek Protasiewicz

Foto: PAP, Marcin Obara

Odwołanie Jacka Protasiewicza przez Donalda Tuska z funkcji wicewojewody dolnośląskiego wcale nie kończy tej pożałowania godnej historii, która rozpoczęła się w weekend serią kontrowersyjnych wpisów.

Czy Jacek Protasiewicz, który przestał w poniedziałek być wicewojewodą, za tydzień zostanie posłem?

Po pierwsze dlatego, że w niedzielnych wyborach we Wrocławiu zmierzy się obecny prezydent Jacek Sutryk z Izabelą Bodnar z Trzeciej Drogi. Jeśli Bodnar wygra (a niektóre badania pokazują, że to możliwe), to przestanie być posłem, a mandat po niej przypadnie kandydatowi, który miał tuż za nią największe poparcie w wyborach 15 października na liście Trzeciej Drogi. Czyli nikomu innemu, tylko właśnie Jackowi Protasiewiczowi.

Istnieje więc spore prawdopodobieństwo, że odwołany w poniedziałek polityk, tydzień później z przytupem wróci do polskiej polityki, w dodatku na ulicę Wiejską w stolicy.

Czego politykom nie wolno robić w mediach społecznościowych?

Ale jest i drugi powód, że ta sprawa się nie kończy, nawet jeśli Bodnar przegra z Sutrykiem. Stanie się ona złowieszczym memento dla wszystkich polityków, którzy tracą zdrowy rozsądek i nie kierują się swego rodzaju internetowymi przepisami BHP, angażując się w mediach społecznościowych. I nie chodzi wyłącznie o to, by nie pisać na platformach społecznościowych, jeśli czyjś umysł nie jest ostry jak brzytwa. No cóż, część wpisów Jacka Protasiewicza wyglądała rzeczywiście tak, jakby mogła być pisana przez kogoś, kto znajduje się pod wpływem substancji psychoaktywnej (czy to legalnej, jak alkohol, czy też legalnej w mniejszym stopniu). Ale podejrzenia dotyczące używek to jedno, a tu mieliśmy do czynienia z całym szeregiem błędów komunikacyjnych. Można było odnieść wrażenie, że to ktoś włamał się na konto, że wpisy zamieszcza jakiś niedojrzały atencjusz, a nie ktoś tak doświadczony, jak Protasiewicz.

Czytaj więcej

Szokujące wpisy Jacka Protasiewicza. Jest reakcja PSL

Owszem, każdemu czasem zdarzy się nierozważny wpis, którego potem żałuje – bo udostępniał go w nerwach, o pisaniu „pod wpływem” nie wspominając. Ale wielogodzinne nadawanie dziwnych treści, np. zamieszczanie zdjęć sugerujących relację osobistą z rozpoznawalną, młodą działaczką swej partii, atakowanie dziennikarzy, imputowanie im alkoholizmu, to już coś zupełnie innego. Co takiego?

Co to znaczy, że ktoś na platformach społecznościowych staje się memem?

Pamiętam kiedyś dyskusję w redakcji „Rzeczpospolitej”, gdy rozmawialiśmy o tym, jakie zasady powinny obowiązywać dziennikarzy odnośnie aktywności na prywatnych kontach społecznościowych. Utkwiło mi w pamięci zdanie wypowiedziane wówczas przez redaktora naczelnego Bogusława Chrabotę: „Chodzi o to, by dziennikarz nie stał się memem”. Dokładnie o to chodzi.

I wygląda na to, że Jacek Protasiewicz właśnie padł ofiarą tego zjawiska. Na własne życzenie stał się memem. Problem w tym, że jak ktoś raz stanie się memem, trudno tę memowatość od siebie odkleić. Bardzo trudno.

Odwołanie Jacka Protasiewicza przez Donalda Tuska z funkcji wicewojewody dolnośląskiego wcale nie kończy tej pożałowania godnej historii, która rozpoczęła się w weekend serią kontrowersyjnych wpisów.

Czy Jacek Protasiewicz, który przestał w poniedziałek być wicewojewodą, za tydzień zostanie posłem?

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Na wybory marsz, czyli patent Donalda Tuska
Komentarze
Anna Słojewska: Palestyna dzieli Unię. UE stoi w rozkroku w kwestii Strefy Gazy
Komentarze
Michał Płociński: Elon Musk atakuje Polskę, a PiS bije mu brawo. Jak to było z tą Targowicą?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Komisja Tuska do zbadania rosyjskich wpływów pracować będzie w cieniu
Komentarze
Andrzej Łomanowski: Zełenski zakończył kadencję. Jak długo jeszcze będzie prezydentem Ukrainy?