Reklama

Bogusław Chrabota: Skoro TVP musi się zmienić, to warto dobrze przemyśleć kierunek tej zmiany

Partia Jarosława Kaczyńskiego potrzebuje dziś TVP, by przeżyć. Z tej samej przyczyny dla Donalda Tuska rozmontowanie tej propagandowej machiny stanowi jedno z najważniejszych wyzwań. Nie pomogą pokrzykiwania panów Pereiry i Czabańskiego, ani krokodyle łzy pani Lichockiej.
Gmach TVP przy ulicy Woronicza w Warszawie

Gmach TVP przy ulicy Woronicza w Warszawie

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek

Jeszcze Plac Powstańców nie padł. Jeszcze wysunięta placówka walki o partyjne ideały pracuje jak dobrze naoliwiony silnik. Jeszcze jej obrońcy, państwo Lewandowska, Adamczyk, Pereira, nie zdążyli przykuć się kajdankami do kaloryferów. Jeszcze ich partyjni mocodawcy mają siłę krzyczeć, że Donald Tusk chce zlikwidować tę ostoję niezależności i wolności słowa. Jeszcze walka o pryncypia demokracji trwa. Ale to już niedługo; jeszcze moment i ten szaniec padnie. Padnie, bo musi.

Pozostało jeszcze 86% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok!

Wybierz roczny dostęp RP.PL i zyskaj dostęp do The New York Times!

Oferta dotyczy subskrypcji rocznej autoodnawialnej. Możesz anulować subskrypcję w dowolnym momencie.

Kliknij i poznaj szczegóły.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama