Jędrzej Bielecki: W krucjacie Joe Bidena Polska może okazać się kluczowym sojusznikiem

Prezydent ogłasza świętą wojnę w obronie demokracji na Ukrainie i w Izraelu. Jednak kolejne sondaże w USA wskazują, że amerykańskie społeczeństwo stopniowo przesuwa się w stronę izolacjonizmu. Projekt scalania demokracji na świecie może stać się wielką szansą dla Polski.

Publikacja: 20.10.2023 12:39

Jędrzej Bielecki: W krucjacie Joe Bidena Polska może okazać się kluczowym sojusznikiem

Foto: AFP

To było jedno z najlepszych przemówień w karierze Joe Bidena. Podniosłe, ale jednocześnie obliczone na bardzo konkretny efekt. 

- Ameryka jest miastem na górze, które daje przykład innym narodom. Nasze przywództwo scala demokrację świata - powiedział prezydent. 

Czytaj więcej

Joe Biden ostrzega: Jeśli Putin nie zostanie zatrzymany może zagrozić Polsce

Retoryka godna Woodrowa Wilsona była jednak skierowana do społeczeństwa, które coraz bardziej przesuwa się w stronę izolacjonizmu. Kolejne sondaże wskazują na załamujące się poparcie dla dalszego wspierania Ukrainy. Kongres jest sparaliżowany, bo pod naciskiem radykalnej i pozostającej pod wpływem Donalda Trumpa frakcji Republikanów Izba Reprezentantów nie jest w stanie wybrać spikera. 

Joe Biden nie pośle żołnierzy do walki

Dlatego Biden jasno stwierdził, że inaczej niż w Afganistanie i Iraku, Ameryka nie zamierza posłać swoich żołnierzy do walki lądowej. Na razie udział USA musi ograniczyć się do  dostaw broni czy dzielenia się danymi wywiadowczymi. 

Prezydent zdecydował się też na połączenie w jedno dwóch konfliktów, w których Stany Zjednoczone chcą wziąć udział: na Ukrainie i w Izraelu. W obu, jak tłumaczył, „tyrani chcą zniszczyć demokrację”. O ile Republikanie mogą blokować wsparcie, jakiego Biały Dom poszukuje dla Kijowa (60 mld USD), o tyle już znacznie trudniej jest im się  sprzeciwiać pomocy, gdy idzie o Izrael (14 mld USD). 

Prezydent USA wspomina o Polsce

Aby wzmocnić swoją logikę, Biden podkreślił, że jeżeli nie uda się zatrzymać Putina na Ukrainie, będzie trzeba to zrobić broniąc krajów bałtyckich lub Polski. Zdaniem amerykańskiego przywódcy imperialne ambicje Kremla sięgają bowiem aż tak daleko. 

Niemniej Ameryka wciąż czeka z niepokojem na wyniki przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Jeśli wygra je Donald Trump, amerykańskie wsparcie dla Ukrainy stanie pod wielkim znakiem zapytania

Przed wyborami 15 października przypomnienie, jak jest stawka wojny na wschodzie, przydałoby się także i w Polsce. To był czas, gdy u władzy był obóz, którego prezydent mówił o Ukrainie jako o tonącym, który może pociągnąć za sobą tych, niosących mu pomóc. A reprezentujący go rząd wszedł w otwarty konflikt z Kijowem byle tylko zyskać poparcie sceptycznej wobec pomocy dla Ukraińców części polskiego elektoratu.

Polska jako sojusznik w krucjacie Bidena

Ale to mamy już na szczęście za sobą. Dziś sytuacja jest wręcz odwrotna. Dzięki spektakularnemu zwycięstwu demokratycznej opozycji, Polska staje się nagle bardzo wiarygodnym sojusznikiem w krucjacie, którą ogłosił Biden. Niemniej Ameryka wciąż czeka z niepokojem na wyniki przyszłorocznych wyborów prezydenckich. Jeśli wygra je Donald Trump, amerykańskie wsparcie dla Ukrainy stanie pod wielkim znakiem zapytania. 

To było jedno z najlepszych przemówień w karierze Joe Bidena. Podniosłe, ale jednocześnie obliczone na bardzo konkretny efekt. 

- Ameryka jest miastem na górze, które daje przykład innym narodom. Nasze przywództwo scala demokrację świata - powiedział prezydent. 

Pozostało 91% artykułu
Komentarze
Aleksandra Ptak-Iglewska: Uber traci kierowców. Dlaczego dla pasażera to może być dobra wiadomość?
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Wojna o ambasadorów szkodzi wszystkim
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Grecka tragedia Joe Bidena. Tej walki nie może wygrać
Komentarze
Bogusław Chrabota: Krok do przodu w sprawie big techów
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Konfederacja łączy siły z AfD, czyli podpisuje pakt z diabłem. Za jaką cenę?
Komentarze
Bogusław Chrabota: Wołyń to ból, który pozwoli wyleczyć niesprawiedliwa wojna