Reklama

W obronie królowej Nefretete

Kochana Redakcjo „Rzeczpospolitej"! Czuję się osobiście zdruzgotany tekstem Krzysztofa Kowalskiego pt. „Nefertiti tuż za ścianą" z piątkowego (18 marca br.) wydania gazety.
Nefertiti, czyli „Piękna, która przybyła”. Ale nie wiadomo skąd

Nefertiti, czyli „Piękna, która przybyła”. Ale nie wiadomo skąd

Foto: Wikipedia

Oto redaktor Kowalski, pisząc o – postrzeganym jako potencjalnie największe – odkryciu archeologicznym XXI wieku, czyli zapowiedzianej eksploracji ukrytych komór grobowych w grobowcu KV 62 w tebańskiej Dolinie Królów, tłumaczy imię jego prawdopodobnej lokatorki, Nefertiti, jako „Piękność (boga) Atona".

Oczywiście nie wymagam od dziennikarzy znajomości zasad teoforii egipskich imion dynastycznych czy języka kraju faraonów, ale nawet powierzchowna wiedza porównawcza powinna skłonić do zastanowienia.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama