Musk dodał, że zamierza się podporządkować wynikom sondażu, który rozstrzygnąć się ma o 12:20 czasu polskiego. Przed południem w poniedziałek zagłosowało już ponad 15 milionów osób (większość była za tym, by odszedł), co pokazuje, jakie emocje budzi szef tego popularnego serwisu.
Nic dziwnego, tym bardziej, że Musk nie przestaje zaskakiwać. Zawołany obrońca wolności słowa w niedzielę, po południu pojawił się w Katarze, na finale mistrzostw świata. Inny widz tego meczu, prezydent Francji Emmanuel Macron, był za swój przyjazd do Kataru mocno krytykowany z powodu skandalu korupcyjnego, jaki wybuchł w Parlamencie Europejskim, gdy okazało się, że Katarczycy mieli korumpować unijnych obrońców praw człowieka, w zamian za przychylne podejście do ich reżimu przy okazji mistrzostw.