Biały Dom po raz kolejny udowodnił, że priorytetem numer jeden dla Stanów Zjednoczonych jest dobro własnych obywateli. Reszta jest drugorzędna. Niewiele krajów ma taką determinację do walki o rodaków, niewiele państw dysponują takimi narzędziami jak USA. Nie każde państwo może sobie pozwolić na przeprowadzenie operacji wobec obywatela Rosji na terenie państwa trzeciego, a później o aresztowanie i sprowadzenie go do USA. Tego właśnie doświadczył ściągnięty z Tajlandii Wiktor But, znany szerzej jako „handlarz śmiercią”.