Reklama

Bogusław Chrabota: Putinowskie psy wojny wciąż się bawią

W tej chwili ciszy i szacunku dla ofiar wyjątkowo obrzydliwie zabrzmiały głosy niezawodnych „przyjaciół” Warszawy i całego Zachodu.
Bogusław Chrabota: Putinowskie psy wojny wciąż się bawią

Foto: AFP

Wybuch zabłąkanej rakiety, prawdopodobnie ukraińskiej, w Przewodowie przysłonił polskiej opinii publicznej to, co dla oceny tej wojny i świata jest dużo ważniejsze. W czasie, gdy na forum G20 rozmawiano o potrzebie pokoju, Rosja dokonała najbardziej zmasowanego ataku rakietowego na cywilne cele Ukrainy. Koincydencja tych dwóch wydarzeń jest symptomatyczna. Rosja urządziła demonstrację swojej siły i bezwzględności na oczach całego świata.

To był wyreżyserowany przez Putina spektakl przeznaczony dla Bidena, Xi, Macrona i innych uczestników szczytu: patrzcie, jaka jest nasza potęga, jak jesteśmy zdeterminowani! A jeśli jakieś rozmowy o pokoju, to tylko na naszych warunkach! Ale i ten plan, jak wiele precyzyjnie zaplanowanych przez Putina akcji, zawiódł. Prawdziwym światowym newsem były bowiem wybuchy na terytorium państwa członkowskiego NATO, czyli po polskiej stronie granicy z Ukrainą.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama