W dramatycznej mowie, w której ogłosił koniec swojej kariery politycznej, Boris Johnson nie zapomniał o Ukraińcach. Zapewnił ich, że Wielka Brytania nie zrezygnuje z roli przywódcy Zachodu w walce z rosyjskim imperializmem. Czy tak się rzeczywiście stanie?
Johnson zawiódł Brytyjczyków w sprawie brexitu, który zamiast przynieść dobrobyt królestwu, tylko pogłębia jego problemy i może nawet doprowadzić do jego rozpadu. Gdy w środku pandemii poddani Elżbiety II musieli podporządkować się rygorystycznym regułom dystansu społecznego, sam premier bawił się ze współpracownikami na Downing Street. I jak w przypadku ostatniego skandalu obyczajowego, dotyczącego wiceszefa klubu torysów w Izbie Gmin Chrisa Pinchera, permanentnie kłamał.