Reklama

Michał Szułdrzyński: Obsesje Putina brzmią znajomo

Częste porównywanie liderów PiS do prezydenta Rosji relatywizuje jego zbrodnie oraz cierpienie jego ofiar. Ale nie można stawać na czele antyputinowskiej koalicji, a równocześnie naśladować jego retorykę i propagandę.
Posiedzenie Sejmu, w czasie którego posłowie zajmowali się sprawozdaniem komisji z projektu ustawy o

Posiedzenie Sejmu, w czasie którego posłowie zajmowali się sprawozdaniem komisji z projektu ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z trwającą od 24 lutego rosyjską inwazją na terytorium tego państwa

Foto: PAP/Paweł Supernak

Słowa Władimira Putina, które padły w trakcie telekonferencji z władzami regionów Rosji, przykuły uwagę zarówno rosyjskich opozycjonistów, jak i opinii międzynarodowej. Władca Kremla, znany z brutalnego języka, tym razem swe dywagacje poświęcił poszukiwaniom wrogów wewnętrznych. Mówił więc o tym, że społeczeństwo musi dokonać samooczyszczenia z narodowych zdrajców, którzy mają mentalność niewolniczą wobec Zachodu. Wytykał tych, którzy nie mogą się obyć bez foie gras, ostryg i „genderowych wolności”. Ale jako głównych wrogów wskazał tych, którzy nie mają Rosji w duszy, nie są prawdziwymi patriotami, lecz piątą kolumną Zachodu. Uważają się za nadzwyczajną kastę, lepszą rasę, gdy tymczasem to tylko zwykłe szumowiny, które społeczeństwo musi wypluć jak muszkę, która wpadła do ust.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama