Choć trzeba przyznać, że w ostatnich dniach padło sporo pocieszających słów ze strony przedstawicieli nowej administracji amerykańskiej. I to bardzo ważnych, z wiceprezydentem Mikem Pencem na czele, który w imieniu samego prezydenta zapewnił, że zobowiązania USA wobec NATO są niezachwiane. Atmosferę w stosunkach między Ameryką a wystraszonymi rosyjskim imperializmem sojusznikami poprawiał też z oddaniem sekretarz obrony James Mattis.
Dzięki temu prawie zapomnieliśmy, że – jak mówił niedawno Donald Trump – NATO jest przestarzałe.