Reklama

Szułdrzyński: Jak daleko sięga wzrok ministra Błaszczaka?

Organizacje pozarządowe podniosły alarm w sprawie pomysłu, który pojawił się podczas prac nad ustawą o powołaniu biura nadzoru wewnętrznego – instytucji, która ma pomóc Ministerstwu Spraw Wewnętrznych w walce z patologiami w podległych mu służbach. W czwartek posłowie dali ministrowi spraw wewnętrznych i administracji wgląd do materiałów z czynności operacyjno-rozpoznawczych przeprowadzanych przez podległych mu funkcjonariuszy.
Szułdrzyński: Jak daleko sięga wzrok ministra Błaszczaka?

Foto: PAP

To źródło ogromnej wiedzy zgromadzonej w policyjnych notatkach. Wiedza operacyjna znacząco różni się bowiem od wiedzy procesowej. Ta druga jest tym wszystkim, co można udowodnić oskarżonemu w sądzie. Wiedza operacyjna z kolei obejmuje informacje, które policjanci zgromadzili w czasie swej pracy, ale nie zawsze wystarczają one, by postawić daną osobę przed sądem.

Eksperci ostrzegają, że prerogatywy przyznane ministrowi Błaszczakowi pozwolą mu zaglądać do archiwów, w których znajdują się informacje od danych telekomunikacyjnych (kto do kogo dzwonił i gdzie logował się jego telefon komórkowy) po całą ciemną stronę społecznego życia (kto pił piwo w parku, wdał się w bójkę, przejechał na czerwonym świetle, bije żonę, dzieci lub znęca się nad psem), łącznie z niesprawdzonymi plotkami (czyli tym, co policjantom opowiedzieli tajni informatorzy, co jednak nie znalazło potwierdzenia).

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama