To już drugie podejście ze strony rządu, aby przyjąć ten podatek, który dotyczyć ma nadmiarowych zysków spółek paliwowych w okresie od marca do grudnia. Pierwsze podejście zablokował prezydent, kierując sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.

Nadmiarowe zyski spółek paliwowych 

Jak czytamy w uzasadnieniu, inicjatywa legislacyjna stanowi odpowiedź na wyjątkowe uwarunkowania geopolityczne i gospodarcze wywołane wybuchem konfliktu zbrojnego na Bliskim Wschodzie, co przełożyło się na wzrost cen paliw. To z kolei wpłynęło na wzrost kosztów transportu, który jest nieodłącznym elementem rachunku kosztów w niemal każdej branży – od handlu, przez produkcję, aż po usługi.

Czytaj więcej:

Raporty ekonomiczne Wyższy CIT dla energetyki sfinansuje pomoc firmom energochłonnym. Co mówi sektor?

Pro

Doprowadziło to do wzrostu rentowności przedsiębiorstw paliwowych zajmujących się w szczególności przetwórstwem ropy naftowej. Jak wskazano w uzasadnieniu, przykładowo, zgodnie z danymi publikowanymi przez grupę Orlen, przychody w II kwartale 2026 r. wyniosły 76,5 mld zł, tj. o 25,8 proc. więcej niż w tym okresie 2025 r. (60,8 mld zł). EBITDA LIFO w II kwartale 2026 r. wyniosła 13,9 mld zł, o 54,4 proc. więcej niż w tym okresie 2025 r. (W II kw. 2025 było to 9 mld zł). Największy wzrost rok do roku zanotował segment Downstream (obejmujący m.in. rafinację ropy naftowej)). EBITDA LIFO tego segmentu w II kw. 2026 wyniosła nieco ponad 5,9 mld zł wobec prawie 1,9 mld zł w analogicznym okresie roku poprzedniego.

W reakcji na wzrost cen paliw wprowadzono pakiety osłonowe. Działania te obejmowały obniżenie stawki podatku VAT na benzynę i olej napędowy do poziomu 8 proc. oraz redukcję akcyzy na paliwa silnikowe do ustawowego minimum. Ciężar działań osłonowych stabilizujących gospodarkę obciążył budżet państwa. „W tym samym czasie znaczna część przedsiębiorstw, których działalność koncentruje się wokół ropy naftowej, czerpie bezpośrednie korzyści wynikające z nadzwyczajnie wysokich marż. Proponowana regulacja ma na celu zniesienie tej fundamentalnej asymetrii, wyrażającej się w fakcie, że koszty przeciwdziałania wzrostowi cen paliw ponosi ogół społeczeństwa, przy jednoczesnej koncentracji zysków wynikających z nadzwyczajnych marż po stronie prywatnych podmiotów” – wskazuje resort.

Wysokość nowej daniny

Środkiem do realizacji tego celu ma być ustanowienie nowej, epizodycznej daniny, określanej popularnie podatkiem od nadzwyczajnych zysków. „Nowa danina umożliwia redystrybucję części ponadnormatywnych zysków przedsiębiorstw sektora naftowego – które w normalnych warunkach rynkowych nie zostałyby osiągnięte – poprzez wykorzystanie ich m.in. do sfinansowania działań osłonowych, obciążających aktualnie budżet państwa” – wskazano.

Czytaj więcej

Skala zniszczeń rurociągu w Arabii Saudyjskiej podwyższa ceny ropy

„Fundamentem proponowanej regulacji jest założenie, że opodatkowaniu powinna podlegać wyłącznie ta część przychodów, która wykracza ponad poziom odpowiadający standardowym, historycznym warunkom rynkowym. W tym celu przewiduje się ustanowienie mechanizmu porównywania bieżącychdochodów przedsiębiorstw z historycznie osiąganymi wynikami” – czytamy. W proponowanych rozwiązaniach podatek obejmie tylko tę część przychodów, która przekracza poziom referencyjny, stanowiąc tym samym zysk nadzwyczajny, niezwiązany ze wzrostem produktywności po stronie podatnika czy też wcześniejszymi inwestycjami.

Zgodnie z powyższym, podstawę opodatkowania podatkiem od nadzwyczajnych zysków stanowić ma nadwyżka osiągniętych przez podatnika przychodów ze sprzedaży paliw ciekłych ponad kwotę przychodów z tego tytułu, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu jego średniej marży sprzedaży (ŚMS) paliw ciekłych z roku 2025 powiększonej o 20 proc. „Tak ustalona wartość będzie stanowić tzw. marżę referencyjną. Proponowana konstrukcja gwarantuje, że wprowadzenie nowej daniny dokona się bez uszczerbku dla zwykłej rentowności przedsiębiorcy ani nie obciąży zysków wynikających z standardowego rozwoju działalności” – wskazano.

Resort finansów zaproponował, aby stawka podatku wynosiła 60 proc. tak określonej podstawy opodatkowania, co proporcjonalnie odzwierciedla skalę nieoczekiwanych korzyści.