W tym wypadku członkowie NATO i UE z nowej, postkomunistycznej Europy. To Polska czy państwa bałtyckie mają największy problem z pękaniem więzów między USA a Europą Zachodnią.
Bo ojciec, Ameryka, zapewnia im bezpieczeństwo, stara Unia z Niemcami na czele – szansę gospodarczego rozwoju. Na razie – mimo że kanclerz Angela Merkel już rok temu uznała, że Europa nie może polegać na Ameryce i powinna wziąć sprawy w swoje ręce – kraje z naszego regionu nie musiały się opowiadać, kogo bardziej kochają – tatę czy mamę.