Autorem pierwszej sensacji był Marek Bik, reżyser telewizyjny: – W zeszłym roku „Jaka to melodia” otrzymała Telekamerę w kategorii Teleturniej. W tym roku okazała się najlepszym programem rozrywkowym. Liczę, że w przyszłym dostaniemy Telekamerę jako serial codzienny.
Myślałem, że seriale dzielą się Na dobre i na złe, a tymczasem one są codzienne i cotygodniowe, co wcale nie oznacza, że te pierwsze emitowane są każdego dnia, a drugie raz na tydzień.
Zamieszanie w kategoryzacji artystów telewizyjnych stało się jeszcze większe, gdy nominację jako osobowość w rozrywce dostał Tomasz Kammel. Sam był tak zaskoczony, że na wizji przyznał: –Osobowość? No, no... dziękujemy.
Ja też dziękuję za takie osobowości. Dlatego ucieszyłem, się gdy na scenie pojawiła się Maryla Rodowicz, której nie tylko osobowości wystarcza na kilka postaci. Ale towarzysząca artystce osobliwość przedstawiła ją dowcipnie: – Radio Maryla.
– Chcesz mnie zapytać o słuchalność? – zdziwiła się Rodowicz.
– Rośnie z wiekiem – żartował radiowy redaktor z RMF FM.
Dalej było jeszcze bardziej śmiesznie:
– Słyszałem, że po drugim gongu wyrzucają – straszył redaktor
– Mnie nie wyrzucą, nie bój się – odpowiedziała pani Maryla
– Ze względu na wiek nie wyrzucają – dobił radiowiec.
Reanimowany na szklany ekran Tadeusz Drozda wspominał: – W czasach, kiedy działał Dyżurny Satyryk Kraju, w telewizji była jeszcze potrzebna satyra. Dziś już jej nie ma – jest czysta rozrywka.
A widzowie płaczą ze śmiechu.