Czy to naczelny mojej gazety napisał komentarz, w którym ogłosił, że Polska się zawali, kiedy wybory wygrają "tamci"? A może prowadził telewizyjną audycję, wmawiając Donaldowi Tuskowi rozmaite głupstwa, nawet to, że mówił "panie doktorze" zamiast "panie redaktorze". A może to na stronie rp.pl pojawia się po pięć komentarzy różniących się tylko buziami podpisanych, a dotyczących jednego: ratujmy kraj przed potworem. W mojej gazecie na tydzień przed wyborami Robert Mazurek ogłosił, że wszyscy politycy robili z nas idiotów, strojąc miny do kamery.