Reklama

Krytyka Polityczna i 11 listopada - Łukasz Warzecha

W "Krytyce Politycznej" działają bardzo dowcipni ludzie, choć patrząc na te na ogół ponure i poważne twarze, trudno ich podejrzewać o szczególne poczucie humoru.

Aktualizacja: 14.11.2011 19:06 Publikacja: 14.11.2011 19:05

Łukasz Warzecha

Łukasz Warzecha

Foto: Fotorzepa, Darek Golik

Tymczasem, począwszy od 11 listopada, działacze Stowarzyszenia im. Stanisława Brzozowskiego wydają kolejne dowcipne oświadczenia.

Najpierw dowiedzieliśmy się, że sprowadzeni z Niemiec bandyci  i zadymiarze to tak naprawdę antyfaszyści, co już samo w sobie jest zabawne. Potem się okazało, że ich słynna ucieczka przed policją do kawiarni Nowy Wspaniały Świat była czystym przypadkiem. Ot, po prostu tak sobie biegli zdrowym truchtem, za nimi prewencja w pełnym umundurowaniu, i nagle patrzą – otwarta kawiarnia. "Wejdźmy może tutaj"  – rzucił jeden z nich. I tak im się spodobało, że wyszli dopiero po negocjacjach załogi "KP" z policją.

Później wyszło na jaw, że w lokalu "Krytyki Politycznej" policja znalazła pałki, kastety i gaz łzawiący, ale  – oświadczyli ludzie z "Krytyki"  – to wszystko zostawili tam antyfaszyści. Jak wiadomo, kastet jest jednym z podstawowych narzędzi walki z faszyzmem.

Następnie dowiedzieliśmy się, że niemiecki antyfaszysta, który zaatakował jednego z członków grupy rekonstrukcyjnej, tak naprawdę  miał pełne prawo się bronić, bo  został obrażony. Członek grupy rekonstrukcyjnej krzyczał podobno coś w rodzaju "Szwaby do domu". Tu podziwiać trzeba biegłą znajomość języka polskiego i historii niemieckich gości, którzy zrozumieli bezbłędnie przesłanie tego okrzyku, równie bezbłędnie rozpoznali  faszystowskie mundury Legii Nadwiślańskiej z początku XIX w.  i wyciągnęli wnioski.

Najdowcipniejsza była jednak zapowiedź przedstawicieli "Krytyki Politycznej", że będą pozywać za szarganie ich dobrego imienia  i sugerowanie związków z... no właśnie? Z kim? Bo skoro nie było żadnych niemieckich bandziorów, lecz jedynie niemieccy antyfaszyści słusznie wdający się w poliglotyczne spory ideowe z faszystami na Nowym Świecie, to jakich związków tu się wstydzić?

Reklama
Reklama

A jeśli idzie o nawoływania, żeby wyrzucić "Krytykę Polityczną" z lokalu w centrum miasta, to jestem przeciw. Zdecydowanie bardziej pasuje mi propozycja, żeby urealnić czynsz: z preferencyjnych 12 zł za metr na rynkowe 400 zł. Wszak wydarzenia organizowane w lokalu – np. debata "Wykluczenie osób transpłciowych wewnątrz środowiska les-bi-gay" lub warsztaty wychowania seksualnego z Grupą Ponton – z łatwością pozwolą zapłacić tę stawkę. A jak nie, to może pomoże zrzeszona w Porozumieniu 11 listopada grupa Samba z Szamba?

Autor jest komentatorem  dziennika "Fakt"

Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dyplomatyczne zwarcie ambasadora USA i marszałka Sejmu. Komu szkodzi spór o Trumpa
Komentarze
Mirosław Żukowski: Trudna radość z olimpijskiej zimy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Niefortunny komunikat ambasadora Rose'a
Komentarze
Rusłan Szoszyn: Koniec New START to zła wiadomość dla Rosji i szansa dla Donalda Trumpa
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Rozmienianie RBN na drobne. Duży błąd Karola Nawrockiego
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama