Jedni w to uwierzą, inni - nie, bo przyjrzą się tajemniczemu przybyszowi. A jest on rodzinnie powiązany z władzami Białorusi. Sposób jego działania sugeruje zaś, że niekoniecznie tylko z tymi działającymi otwarcie.
Zapewne nie jest przypadkiem, że tajemniczy przybysz zaktywizował się przed szczytem Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, gdzie mają zapaść najważniejsze od lat decyzje geopolityczne dotyczące państw z obszaru postradzieckiego. Kilka krajów, w tym przede wszystkim Ukraina, dokona tam wyboru między Zachodem a tworzoną przez Moskwę unią celną. Białoruś już wybrała Rosję.