Z pewnością w reakcjach strony rządowej na wizytę Andrzeja Dudy w Białym Domu jest sporo przesady. Szczególnie prorządowe media nie znają umiaru w tromtadracji. Owszem, Donald Trump powiedział pod adresem Polski kilka miłych słów, ale nie jesteśmy dla USA najważniejszym sojusznikiem.
Ale z drugiej strony nie sposób przecenić tego, że ta wizyta potwierdziła, że Polska jest na drodze do zapewnienia sobie coraz większego bezpieczeństwa, co w sytuacji geopolitycznej, w jakiej znalazł się nasz kraj, trudno pominąć. Dlatego od środowego wieczora przecieram oczy ze zdumienia obserwując reakcje opozycji. Rzecz jasna byłoby naiwnością oczekiwać, że opozycja będzie chwalić PiS. Sęk w tym, że komentarze szeroko rozumianej strony opozycyjnej tak naprawdę zemszczą się na niej prędzej czy później.