Jak wynika z nagrań mieszkańców czarno–szary dym unosił się wysoko nad miastem, a jego słup był widoczny nie tylko z okolicznych bloków mieszkalnych, ale także z trasy S8 na wysokości węzła Łabiszyńska oraz z centrum Warszawy.

Wybuchy i gigantyczny słup dymu widoczny z trasy S8

Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych tuż po godzinie 5 rano. Pożarem objęty został warsztat i salon samochodowy. Ogień objął rozległy budynek o wymiarach 80 na 40 metrów. Strażacy zakończyli akcję gaśniczą po godz. 10. 

– Pożar warsztatu i połączonego z nim salonu samochodowego przy ul. Krasnobrodzkiej na Targówku w Warszawie został ugaszony – poinformował PAP mł. bryg. Michał Konopka z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej m.st. Warszawy.

Przyczyny pożaru będą teraz wyjaśniane przez biegłych i służby.

– Spalił się właściwie cały obiekt i kilkanaście samochodów. Uratowano sąsiedni salon, który też był zagrożony pożarem. Nie ma osób poszkodowanych - dodał strażak.

Jak podało RMF FM, świadkowie relacjonowali, że w trakcie gdy płomienie trawiły obiekt, wewnątrz budynków słychać było głośne eksplozje aut. W pożarze spłonęły pojazdy znajdujące się w środku oraz część samochodów zaparkowanych bezpośrednio przed obiektem.

45 zastępów straży pożarnej w walce z żywiołem. Ostrzeżenia dla mieszkańców

Na miejsce natychmiast skierowano ogromne siły. Jak przekazał PAP asp. Łukasz Wujek z Komendy Miejskiej PSP w Warszawie, z żywiołem walczyło 45 zastępów straży pożarnej, a przyczyna pożaru nie jest jeszcze znana. Wśród strażaków zaangażowanych w akcję gaśniczą była specjalistyczna grupa ratownictwa chemicznego oraz podnośniki i drony rozpoznawcze. Jak dodał strażak, ewakuacja nie była wymagana ewakuacja. 

Rejon ulicy Krasnobrodzkiej, gdzie prowadzone były działania ratowniczo-gaśnicze, zabezpieczała także stołeczna policja. Ze względu na unoszący się nad pogorzeliskiem dym, służby apelowały do mieszkańców o niezbliżanie się do miejsca pożaru. Ruch pojazdów na pobliskim odcinku trasy S8 w trakcie akcji odbywał się normalnie.