Burza ma ma uderzyć we Florydę w środę. Mieszkańcy tego stanu próbują usunąć gruzy po zniszczeniach spowodowanych przez poprzedni huragan, jednak władze ostrzegają, że jest to niebezpieczne. „Jeśli zostaniecie na miejscu, możecie zginąć” – ostrzega straż pożarna. Dodaje, że gruz spowodowany huraganem Helene może zostać zebrany i zamieniony w pociski podczas silnego wiatru.
Czytaj więcej
W następstwie zniszczeń, jakie w tym tygodniu spowodował huragan Helene w Stanach Zjednoczonych, w mediach społecznościowych pojawiły się pogłoski...
Milton zmierza obecnie w stronę Stanów Zjednoczonych z prędkością 19 km/h i czerpie energię z ciepłej wody Zatoki Meksykańskiej. Oczekuje się, że gdy w środę dotrze do wybrzeży obszaru Tampa Bay na zachodnim wybrzeżu Florydy, wiatr osiągnie prędkość do 200 km/h, a następnie maksymalna prędkość wiatru wyniesie już 285 km/h.
Huragan Milton przyniesie więc ze sobą ogromną falę sztormową, a Floryda przygotowuje się do największej ewakuacji od siedmiu lat.
Ewakuacja na zachodnim wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej
Od wtorkowego poranka w Tampa Bay obowiązuje zarówno ostrzeżenie przed huraganem, jak i ostrzeżenie o falach sztormowych, ponieważ Narodowe Centrum Huraganów (NHC) prognozuje, że miasto może zostać zalane przez fale o wysokości od trzech do czterech metrów.
„Połączenie niebezpiecznej fali sztormowej i przypływu spowoduje zalanie normalnie suchych obszarów w pobliżu wybrzeża przez rosnące wody przemieszczające się w głąb lądu od linii brzegowej” – czytamy w komunikacie.
Jeśli pozostaniecie w domach, możecie umrzeć, a moi strażacy też mogą zginąć, próbując was ratować
Setkom tysięcy mieszkańców społeczności położonych na zachodnim wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej nakazano ewakuację. Na Florydzie oznacza to, że nikt nie oczekuje, że ekipy ratunkowe będą ryzykowały życie podczas burzy, aby uratować każdego, kto postanowi pozostać na miejscu.
– Jeśli tam pozostaniecie, możecie umrzeć, a moi strażacy też mogą zginąć, próbując was ratować – powiedział szef straży pożarnej w Hillsborough Jason Dougherty.
Gubernator Florydy Ron DeSantis powiedział, że władze gromadzą rezerwy paliwa i zapewniają, że infrastruktura krytyczna – w tym szpitale i oczyszczalnie ścieków – jest wyposażona w systemy ochrony przeciwpowodziowej.
Czytaj więcej
W stronę Europy kieruje się znad Oceanu Atlantyckiego huragan Kirk, który już w czwartek znajdzie się nad Polską. W najbliższych dniach wpłynie zna...
W poniedziałek pojawiły się tam ogromne korki uliczne, ponieważ mieszkańcy Tampa Bay uciekali do bezpieczniejszych obszarów na północy, w kierunku Florydy Zachodniej lub na południowy wschód do Fort Lauderdale i Miami.
Lotniska na Florydzie wstrzymują dzialalność
Prezydent Joe Biden zatwierdził ogłoszenie stanu nadzwyczajnego dla Florydy, a kongresmenka wybrana z tego obszaru Kathy Castor powiedziała, że w mobilizacji pomoże 7 000 pracowników federalnych.
– Milton to poważna sprawa – powiedziała burmistrz Tampy Jane Castor na poniedziałkowej konferencji prasowej. – Jeśli chcesz stawić czoła Matce Naturze, ona wygrywa w 100% przypadków – dodała.
Międzynarodowy port lotniczy Tampa poinformował, że planuje wstrzymać loty. Lotnisko napisało na Twitterze, że nie jest dobrym schronem dla ludzi i ich samochodów. Tymczasem międzynarodowe lotnisko St Pete-Clearwater poinformowało, że znajduje się w strefie obowiązkowej ewakuacji i zostanie zamknięte po odlocie ostatniego samolotu we wtorek.
Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów stwierdziło, że Milton stał się trzecią najszybciej nasilającą się burzą na Oceanie Atlantyckim w historii
Intensywność huraganu Milton została zdegradowana do kategorii 4., ale NHC stwierdziła, że nadal stanowi „niezwykle poważne zagrożenie dla Florydy”. W poniedziałek burza szybko się nasiliła, po południu przekształcając się w burzę kategorii 5 z maksymalnym utrzymującym się wiatrem o prędkości 285 km/h.
Amerykańskie Narodowe Centrum ds. Huraganów stwierdziło, że Milton stał się trzecią najszybciej nasilającą się burzą na Oceanie Atlantyckim w historii, a jego droga z zachodu na wschód jest niezwykła, ponieważ huragany w tym miejscu zwykle powstają na Morzu Karaibskim i docierają na ląd po „podróży” na zachód i skręceniu na północ. Najsilniejszym w historii huraganem atlantyckim był Allen z 1980 r., który osiągnął prędkość wiatru 306 km/h, przechodząc przez Karaiby i Zatokę Meksykańską, zanim uderzył w Teksas i Meksyk.